Projektowanie wnętrz to złożony proces, który przebiega w kilku następujących po sobie etapach. Kolejność poszczególnych etapów nie jest przypadkowa, co więcej jest ona kluczowa i pozwala na precyzyjne zaplanowanie i przemyślenie każdego elementu. Dlatego też każdy projekt wymaga odpowiedniej ilości czasu. Nie można stworzyć przemyślanej koncepcji „na już”, bo za miesiąc wchodzi ekipa remontowa. Potrzeba czasu na przemyślenie i przeanalizowanie rozwiązań oraz zaprezentowanie koncepcji. Dopiero w ostatnim etapie następuje proces tworzenia dokumentacji, która będzie możliwa do przekazania podwykonawcom – nie odwrotnie.

Zapytacie pewnie: dlaczego? Dlaczego nie możemy stworzyć układu elektryki lub hydrauliki na początku? Ekipa wykończeniowa będzie wykonywać swoją pracę, a my zajmiemy się koncepcją stylistyczną i zaoszczędzimy czas. W czym problem?

Otóż niestety, ale koncepcja projektu nie powstaje w momencie wejścia na budowę. Projektant, widząc „gołe ściany” nie jest w stanie wskazać gdzie należy umiejscowić zmywarkę w kuchni czy prysznic w łazience. Nie wie także, czy sofa którą zakupiliście dwa miesiące temu będzie pasowała i ile będzie opraw sufitowych. To wszystko wymaga przede wszystkim czasu na przemyślenie oraz solidnego przygotowania.

Po pierwsze: Należy dokładnie zwymiarować wnętrze a także zapoznać się z usytuowaniem przyłączeń oraz rzetelnie omówić i przeanalizować potrzeby wszystkich lokatorów. Projektowanie to nie tylko praca projektanta lecz współpraca obydwu stron. Bez waszych uwag, wskazówek, pomysłów projektant nie jest w stanie stworzyć wnętrza dopasowanego do waszych potrzeb.

Po drugie: Nawet jeżeli projektant jest w stanie wyobrazić sobie umiejscowienie poszczególnych elementów, to nie każdy posiada podobnie rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną – i  nie musi. I tu z pomocą przychodzą wizualizacje. Wtedy jasno i klarownie widać jak w przyszłości będzie prezentowało się projektowane wnętrze. Wyobraźcie sobie tylko co by było gdyby zaszły nieplanowane zmiany w aranżacji lub po prostu zmieniły się wasze oczekiwania a w tym czasie hydraulik już wykonuje swoją pracę a elektryka już dawno nie ma na budowie?  Co jeśli wizualizacja uświadomiła wam że wyobrażaliście sobie ten układ jakoś inaczej? Wtedy niestety trzeba z żalem dostosować się do wykonanych instalacji. Szkoda tylko tych wszystkich pieniędzy wydanych na projekt, który nie będzie spełniał waszych oczekiwań, prawda?

I po trzecie: Nikt nie tworzy projektu w tzw. międzyczasie gdy „pan Mietek” kończy elektrykę i „pan Waldek” za chwilę będzie mógł zabierać się za układanie płytek. Pośpiech jest bardzo złym doradcą i w takiej atmosferze na pewno nie powstanie nic kreatywnego, oryginalnego i funkcjonalnego.

Wobec tego, wniosek jest taki, że najpierw warto skonsultować się w sprawie projektu wnętrza z projektantem a kolejno umawiać terminy z ekipą wykończeniową. Ale nic straconego, nawet gdy umówiliście już ekipę i dopiero wtedy zaczęliście zastanawiać się nad skorzystaniem z usług projektanta wnętrz, warto pomyśleć po prostu o przesunięciu terminów o kilka tygodni a czasem nawet miesięcy. Uwierzcie, nie opłaca się inwestować pieniędzy w coś, co nie przyniesie oczekiwanego efektu i nie pozwoli w pełni cieszyć się nowym wnętrzem. A przecież kupujecie projekt po to, aby wasz dom, mieszkanie czy lokal był funkcjonalny i dopasowany do waszych potrzeb.

17 lutego 2020

W którym momencie zamówić projekt wnętrza?